Przez ostatnie 2 tygodnie naszą pracę na sali wspierał Przemysław Lis 
Doświadczenie trenera, który nie tylko marzy o Igrzyskach, ale już na nich był – bezcenne. Każda wskazówka, każdy drobny trik techniczny, który z nami dzielił, to lekcja, która zostaje na długo.
A poza wiedzą… dobrze było mieć Cię na sali jako powerbank dla całej ekipy
Twoja energia, entuzjazm i pozytywne nastawienie zarażały wszystkich dookoła i sprawiały, że nawet najtrudniejsze elementy stawały się możliwe do wykonania.
Zobaczymy, na ile starczy nam energii, którą tu zostawiłeś – ale jedno jest pewne: fundament, który pomogłeś nam zbudować, będzie nas trzymał przez kolejne wyzwania. W gimnastyce jak w życiu: mocny fundament wygrywa z każdym huraganem 
Dzięki, Przemek, za inspirację, wsparcie i moc, którą wniosłeś do naszej sali. Do zobaczenia na kolejnych treningach! 



